Jacksonville News 24 Breaking News

collapse
Home / Daily News Analysis / To pytanie zirytowało Igę Świątek po odpadnięciu z US Open. "Co masz na myśli?"

To pytanie zirytowało Igę Świątek po odpadnięciu z US Open. "Co masz na myśli?"

Sep 08, 2026  Twila Rosenbaum  14 views
To pytanie zirytowało Igę Świątek po odpadnięciu z US Open. "Co masz na myśli?"

Iga Świątek odpadła z wielkoszlemowego US Open w 1/8 finału. Polka przegrała z Qinwen Zheng 5:7, 3:6, choć w pierwszym secie prowadziła już 5:0. Po meczu podkreśliła, że przyczyną porażki nie był brak koncentracji, lecz zbyt duża liczba niewymuszonych błędów.

Najważniejsze fakty

  • Iga Świątek przegrała z Qinwen Zheng 5:7, 3:6 w 1/8 finału US Open.
  • Polka prowadziła 5:0 w pierwszym secie i nie wykorzystała tej przewagi.
  • Świątek uważa, że o porażce przesądziły błędy, a nie brak koncentracji.
  • Na konferencji prasowej Polka zirytowała się pytaniem dziennikarza o znaczenie porażki.
  • W najnowszym rankingu WTA Świątek spadnie na dziewiąte miejsce.

Przebieg spotkania

Początek meczu był wymarzony dla Świątek. Polka wygrała pięć pierwszych gemów i wydawało się, że szybko zmierza do ósmej wygranej z Chinką w ich dziewiątym pojedynku. jej gra była pewna, a rywalka nie znajdowała sposobu na returny i głębokie uderzenia Polki. Jednak losy rywalizacji odwróciły się w bardzo krótkim czasie.

Od stanu 0:5 Zheng zaczęła grać odważniej i skuteczniej. Zaczęła trafiać z forhendu, skracała kąty i zmuszała Świątek do biegania po więcej, niż ta sobie życzyła. Polka z kolei zaczęła psuć piłki w kluczowych momentach. Chinka wygrała siedem gemów z rzędu i to ona cieszyła się z wygrania pierwszej partii 7:5. W drugim secie obraz gry nie uległ większej zmianie. Świątek próbowała odzyskać inicjatywę, ale jej uderzenia wciąż nie miały odpowiedniej precyzji. Zheng grała z coraz większą pewnością siebie i ostatecznie zamknęła mecz wynikiem 6:3.

Co zadecydowało o porażce? Ocena Świątek

Po spotkaniu Iga Świątek nie szukała usprawiedliwień. W rozmowie z mediami zwróciła uwagę przede wszystkim na swoją nieskuteczność. - Czułam, że zaczęłam psuć zbyt wiele uderzeń. Rywalka z kolei zaczęła grać lepiej, a ja pozwoliłam jej wrócić do meczu. Byłam jednak skupiona tak, jak zawsze. Chciałam grać tak, jak zwykle, ale po prostu zaczęłam się zbyt często mylić. Chciałam to skorygować, ale w tamtym momencie nic nie działało. Wiedziałam, że będę miała jeszcze szansę i chciałam ją wykorzystać, ale wszystkie zmarnowałam - przyznała podopieczna Francisco Roiga.

Polska tenisistka stanowczo odrzuciła sugestie, jakoby w jej grze pojawiły się problemy natury mentalnej. - Nie powiedziałabym, że miało to związek z psychiką. Chodziło raczej o to, że zaczęłam popełniać błędy przy łatwych piłkach, a Qinwen przestała je robić. Po prostu grała lepiej - oceniła Świątek.

Widowisko było tym bardziej zaskakujące, że Chinka w poprzedniej rundzie również wybrnęła z bardzo trudnej sytuacji. Zheng najpierw przegrywała z Madison Keys 0:5 w trzecim secie, ale zdołała wygrać 7:5 i awansować do 1/8 finału. Tym razem powtórzyła ten manewr w starciu z Polką. To pokazuje, że Zheng potrafi zachować spokój nawet w najbardziej kryzysowych momentach.

Pytanie, które zirytowało Świątek

Podczas konferencji prasowej Polka została zapytana o dalsze konsekwencje porażki. To pytanie wyraźnie ją zirytowało. - To tylko jeden mecz. Będę po prostu starała się grać tak, jak zwykle. Co masz na myśli? Czy uważasz, że to coś nadzwyczajnego? Można przegrać seta przy każdym wyniku, więc nie ma w tym nic szczególnego. Tak się po prostu stało i tyle - odpowiedziała nieco nerwowo.

Jej reakcja pokazuje, że nie traktuje tej porażki w kategoriach katastrofy. Dla zawodniczki, która w karierze wygrała już cztery French Open, US Open i Wimbledon, pojedyncza przegrana w 1/8 finału nie jest wydarzeniem przełomowym. Świątek wielokrotnie podkreślała, że tenis to sport, w którym częściej przegrywa się niż wygrywa, a umiejętność radzenia sobie z porażkami jest równie ważna jak technika czy przygotowanie fizyczne.

Przerwa medyczna i stan zdrowia

W trakcie meczu Świątek poprosiła o przerwę medyczną. To od razu wzbudziło pytania o jej formę fizyczną. Polka przyznała, że nie czuła się w pełni wypoczęta. - Bywałam już bardziej wypoczęta. Mięsień czworogłowy jest dość zmęczony, ale nie miało to wpływu na moją grę. Chciałam po prostu dodać sobie trochę energii - wyjaśniła była liderka światowego rankingu.

Te słowa mogą tłumaczyć nieco słabszą dynamikę w drugiej części spotkania, ale sama zawodniczka nie chciała doszukiwać się w tym wymówki. Podkreśliła, że jej problemem były przede wszystkim błędy techniczne, a nie kondycja czy ból.

Szerszy kontekst i finisz sezonu

Roztrwonienie prowadzenia 5:0 zdarzyło się Świątek prawdopodobnie po raz pierwszy w tak wyraźnej formie, ale nagłe załamania w jej grze nie są nowością. W trzeciej rundzie Wimbledonu 2024 Polka wygrała pierwszego seta z Julią Putincewą, a następnie od stanu 1:1 w drugiej partii przegrała dziewięć gemów z rzędu. Ostatecznie górą była Kazaszka, a Świątek musiała przełknąć gorycz porażki.

Mimo to Polka nie zamierza zmieniać swojego podejścia. - Szczerze mówiąc, każdy turniej US Open, poza tym z 2022 roku, który wygrałam, wyglądał podobnie. Doświadczamy wielu porażek - oczywiście nie brzmi to najlepiej, ale w tenisie częściej się przegrywa, niż wygrywa. Nie czuję więc, żebym musiała się po czymkolwiek „podnosić”. Muszę po prostu skupić się na pracy przed kolejnymi turniejami. Będą jeszcze okazje do dobrej gry, a ja skupię się na rozwoju i doskonaleniu swojej gry - podsumowała Świątek.

Sezon 2026 jest pierwszym od 2021 roku, który Świątek kończy bez wielkoszlemowego tytułu. W dorobku ma cztery triumfy we French Open w latach 2020 oraz 2022-24, a także US Open z 2022 roku i Wimbledon z 2025 roku. To wciąż imponująca kolekcja, ale brak najważniejszego trofeum w tym sezonie będzie dla niej z pewnością materiałem do przemyśleń.

Przyszłotygodniowe notowanie rankingu WTA potwierdzi spadek Polki. Iga Świątek znajdzie się na dziewiątym miejscu, co oznacza, że po raz pierwszy od kilku lat wypadnie poza czołową ósemkę. W jej przypadku to jednak nie musi być powód do niepokoju - historia jej kariery pokazuje, że potrafi wyciągać wnioski z trudnych chwil i wracać do gry jeszcze silniejsza. W przyszłotygodniowym notowaniu rankingu WTA spadnie na dziewiąte miejsce.


Source: www.polsatsport.pl News


Share:

Your experience on this site will be improved by allowing cookies Cookie Policy